Partnerska rola fizjoterapii

W latach 70. pracowałem we Wrocławiu pod kierunkiem wybitnego polskiego chirurga, kardiochirurga i torakochirurga, prof. Wiktora Brossa. To już on, dzięki swojemu doświadczeniu zdobytemu w klinikach w Monachium, miał nieodparte przekonanie, że trzeba w dużo większym niż dotychczas stopniu uwzględnić partnerską rolę fizjoterapii. Zatrudnił troje fizjoterapeutów, którzy zostali włączeni do codziennej pracy z chorymi po operacjach kardiochirurgicznych i torakochirurgicznych. I my, cała reszta zespołu, nabieraliśmy rosnącego szacunku dla ich specjalności i zadań.

W Zabrzu budowaliśmy i budujemy zespoły zadaniowe, złożone z lekarza, pielęgniarki, asystenta medycznego i fizjoterapeuty, często także psychologa, które indywidualizują wczesną rehabilitacją u najtrudniejszych chorych. Dzięki temu zaczęliśmy odnosić sukcesy, których głównym beneficjentem jest pacjent – w krótkim czasie, będąc po dużym zabiegu, staje się mobilny i o wiele szybciej niż kiedyś powraca do rodzinnego domu. Fizjoterapeuta to bardzo ważny partner medyczny, którego uwag i obserwacji należy słuchać bardzo uważnie, bowiem zawsze dobrze służą wzmożonej opiece, zwłaszcza nad najciężej chorymi.

Z niepokojem dostrzegam nierozwiązany problem z płatnościami za kursy doszkalające, będące elementem rozwoju zawodowego fizjoterapeutów. Dlatego z rosnącą nadzieją obserwuję i wspieram działania KIF, które mają na celu ten proces uporządkować. Komercjalizacja usług nie może, broń Boże, przesłonić rozsądku i bezpieczeństwa dla mniej zasobnych fizjoterapeutów, którzy również mają prawo i chcą się rozwijać.

Daj znać, co sądzisz o tym artykule :)
Lubię to!
0
Przykro
0
Super
0
wow
0
Wrr
0

© 2020 Magazyn Głos Fizjoterapeuty. All Rights Reserved.
znajdzfizjoterapeute.pl     kif.info.pl

Do góry