Teraz czytasz
Mamy COVID-19, więc zaszczep się przeciw grypie

Mamy COVID-19, więc zaszczep się przeciw grypie

  • Lekarze apelują, abyśmy szczególnie w czasie pandemii koronawirusa zaszczepili się przeciw grypie. Oczywiście nie uchroni to nas przed COVID-19, ale może pomóc w walce z nim.

Tegoroczny sezon przeziębień w połączeniu z pandemią może doprowadzić do niewydolności systemu. Już teraz ciężko dostać się do internisty, a kaszlący mogą liczyć na teleporadę, a nie osłuchanie przez lekarza. Nawet wtedy, gdy czują, że to nic poważnego. Niestety zwykłe przeziębienia, grypa i COVID-19 mają pulę zbliżonych objawów, po których ciężko lekarzom różnicować choroby nawet podczas wizyty w poradni. Ułatwi to jednak właśnie zaszczepienie się przeciw grypie, które z dużym prawdopodobieństwem ją wykluczy i złagodzi objawy infekcji. Należy pamiętać, że każda przebyta infekcja osłabia nasz organizm, przez co wzrasta ryzyko pojawienia się kolejnych chorób – także COVID-19.

Rozejdzie się

Co roku szczepi się przeciw grypie tylko 3–4 proc. Polaków. Jednym z powodów jest zapewne bagatelizowanie samej choroby – przecież większość z nas co najmniej raz w roku coś łamie w kościach i się po nich rozchodzi. Tymczasem na grypę zapada każdego roku nawet ponad 4 mln osób, a kilkanaście tysięcy wymaga hospitalizacji. Dwa lata temu z powodu powikłań zmarło 150 osób. Nie przekonują nas nawet przykłady zdrowych, wysportowanych młodych ludzi, którzy z powodu niedoleczonej grypy wymagają przeszczepu serca.

Większość rodziców pilnuje obowiązkowego kalendarza szczepień swoich dzieci, ale na grypę szczepi poniżej 2 proc. najmłodszych. Najwyższa wyszczepialność jest wśród osób po 65 r. życia, ale to wciąż tylko maksymalnie 15 proc., choć WHO apeluje o 75 proc. seniorów. Szczepionka jest bezpieczna niemalże dla wszystkich powyżej szóstego miesiąca życia i według informacji Państwowego Zakładu Higieny „charakteryzuje się najmniejszą liczbą rejestrowanych niepożądanych odczynów poszczepiennych”. Te, które mogą, choć nie muszą, wystąpić to reakcje miejscowe (zaczerwienienie, bolesność i obrzęk w miejscu wstrzyknięcia) oraz reakcje ogólne (niewielki wzrost temperatury ciała, ból mięśni, stawów i głowy) – wszystkie ustępują po kilku dniach.

Szczepionka prawie dla każdego

Szczepionka przeciw grypie występuje w dwóch formach. Inaktywowanej (zabitej) podawanej domięśniowo nie mogą przyjmować tylko osoby z ciężką reakcją alergiczną na któryś ze składników (głównie chodzi o białko jaja kurzego), z gorączką, z zespołem Guillain- Barré. Szczepionki żywej, którą przyjmuje się do nosa, także nie można pododawać osobom z gorączką i alergią na składniki (tu też występuje białko jaja kurzego), a do tego kobietom w ciąży, osobom z ciężkimi zaburzeniami odporności i osobom przyjmującym salicylany. Jak widać ta lista jest dość krótka. Oczywiście jak przy każdej szczepionce, w dniu jej podania nie możemy być np. przeziębieni. W przypadku chorych przewlekle ostateczną decyzję o możliwości zaszczepienia powinien podjąć lekarz prowadzący.

Redakcja poleca

Kiedy i po ile?

Szczepionka jest dostępna bezpłatnie dla osób powyżej 75. roku życia, a na 50-proc. refundację mogą liczyć: osoby powyżej 65. roku życia, osoby z chorobami współistniejącymi, dzieci w wieku 2-5 lat, kobiety w ciąży. Rynkowa cena wynosi 45 zł (inaktywowana) lub 96 zł (do nosa).

Obecnie zainteresowanie szczepionką jest wyższe niż w latach ubiegłych – stąd problemy z jej dostępnością. Resort zdrowia zapewnia jednak, że to przejściowe i nie powinno ich zabraknąć. Szczepić możemy się od września do marca, ale warto zrobić to jak najwcześniej, gdyż jej pełne działanie nie jest natychmiastowe.

Daj znać, co sądzisz o tym artykule :)
Lubię to!
0
Przykro
0
Super
0
wow
0
Wrr
0

© 2020 Magazyn Głos Fizjoterapeuty. All Rights Reserved.
znajdzfizjoterapeute.pl     kif.info.pl

Do góry